|
Opinia kompletnej wariatki bardzo się przydaje -Holly Golightly
Blog > Komentarze do wpisu
Upiór po niemiecku
Dawno nic nie było o "Upiorze w Operze" i pewnie wszyscy tęsknią niepomiernie, poza tym w maju minęła kolejna rocznica mojego zderzenia czołowego z tym dziełem, zatem najwyższy czas coś napisać.
Dopadłam ostatnio do niemieckiego soundtracku z filmu i rozbawił mnie on bardzo, momentami każąc podejrzewać że reżyser musiał palić jakiś paskudny towar. Tym co się dziwią że niemiecki soundtrack, i jak to, "Upiór..." był przeciez po angielsku, przypominam uprzejmie że Niemcy maniakalnie dubbingują wszystkie filmy jak leci, musicale też. A nie zdziwiłabym się gdyby i w pornosach zastępowali obcojęzyczne "Yes! Yes! Yes!" swojskim "Ja! Ja! Ja!". Zdubbingowali więc również "Upiora...", a ja, gnana głodem głosu Uwe Kroegera, dzieło dopadłam i przesłuchałam dokładnie. Pierwszym co poraziło me uszy była Christine, kiepska do bólu zębów. Ja wiem że Jana Werner gwiazdą niemieckiego dubbingu jest, ale na Krychundę to ona się nie nadaje. No nie nadaje się. Wokalizy wywoływaly u mnie wewnętrzny zgrzyt zębów, poniewaz w zapisie graficznym wyglądały tak: HA!-HA!-HA!-HAAAA! przy czym za każdy myślnik wstawić proszę pauzę. Brzmialo to jakby Krychunda śpiewała jadąc w wozie bez resorów po brukowanej drodze (i jeszcze to silnie "napowietrzone" hhhh...) Aktorstwo litosiernie pominę, chociaż szczerze mnie rozbawiła momentem w lochach, kiedy to na pojawienie się wicehrabiego zareagowała wykrzykując jego imię tak, jakby miała ochotę pacnąć się dłonią w czoło i jęknąć "O nie... Po cholerę ten idiota tu przyszedł?!" Ale nie po to przecież łapałam za to dzieło żeby się do Krychy ślinić, nie? No. Przechodzimy zatem do Uwiora i to właśnie w tym miejscu zaczęłam podejrzewać że reżyser wspomagał się chemicznie. Nie, nie uważam że obsadzanie Uwe Kroegera jako Upiora to błąd tragiczny, wręcz przeciwnie, jego wykonanie tej roli z Essen zalicza sie do mych najukochańszych, jestem jednak zdania że zatrudnianie Uwe jako głosu Gerarda Butlera to lekkie nieporozumienie. Po prostu głos Uwe pasuje do Gerarda jak pięść do nosa i wół do kożucha. Dodatkowo Uwe śpiewał dość dziwnie, w niektórych momentach ("Spiegel" na przykład) brzmiąc tak, jakby na piersi usiadła mu któraś z partnerek z "Upiora..." z Essen, Beatrix Reiterer, albo Anne Goerner, nieważne która, one obie duże, i nie mógl biedny porządnie nabrać tchu ani głośno zaśpiewać, taki zduszony. Co ciekawe zduszona maniera utrzymywala mu się na przykład w tych momentach w lochu, kiedy Gerard wręcz ryczał, co bylo dla mnie kompletnie niezrozumiałe. No bo skoro Gerry ryknął, to Uwe powinien też, a tu nie, cichutko. Kolejna niezrozumiałą rzeczą było to że Uwe zmuszony został przyciąć właściwą sobie energię wokalno-aktorską o połowę, a przecież Upiór Butlera do niemrawych się nie zalicza. Nawet bym powiedziała że wręcz przeciwnie, jest bardzo żywiołowy i emocjonalny. No ale dobrze, pan Kroeger grzecznie wykonał tego Upiora na drugim biegu, zamiast jak zwykle wrzucić piątkę i gaz do dechy, w zupełnie nie swoim stylu. Ale kilka rozkosznych uwizmów ocalało, na przykład w lochu, kiedy Upiór mówi Krystynie że twarz jest jego przekleństwem, przez które nie posmakowal rozkoszy cielesnych, i tak dalej, pojawiło się "PEST!" z pięknie aspirowanym P!, wymawiane z wlaściwą Uwe w tym momencie żywiołową niechęcią, ach ten ryj przeklęty, czy ty widzisz co ja przez niego cierpię, kobieto? Pomimo wzystkich powyższych mankamentów i tak tego będę słuchać. Albowiem jednak Uwe. piątek, 19 czerwca 2009, bupu
Komentarze
Gość: Justeene, 87.116.209.207.brzesko209.tnp.pl
2009/06/24 15:52:21
Nie wiem, czy droga Wiedźma pamięta mnie z Filmwebu, jeśli nie to niech łaskawie sięgnie pamięcią do dyskusji na temat obsadzenia Łukasza Dziedzica w roli Upiora. W każdym razie, nieważne. Po pierwsze, można tu poczytać ciekawe rzeczy, ale to już pewnie z innych komentarzy wiadomo. Po drugie, i tu przechodzim wreszcie do rzeczy po tym, cokolwiek mętnym wstępie. Zauważyłam, że jesteś Wiedźmp fanką Upiorów wszelakich, szczególnie zaś niemieckich. Cóż, ja o takowych mam blade pojęcie, jako że za językiem sąsiadów zza Odry nie przepadam. Zastanawiam się za to, co myślisz o Upiorach śpiewających w innych językach, np. włoskim, francuskim czy hiszpańskim (bo oni też namiętnie dubbingują wszystko co się da).
2009/07/17 22:38:10
mnie sie podoba jerzy jeszke w roli upiora vide jerzy.jeszke.private.pl/
2009/07/18 14:06:09
Droga Justeene!
Akurat o Upiorach hiszpańskich zy wloskich się nie powypowiadam, bo nie mialam okazji słuchać. Mogę natomiast wyrazić opinię na temat Upiora francuskiego, który zrobił na mnie bardzo przyjemne wrażenie, zwłaszcza podkładający głos Erikowi Laurent Ban. Bardzo dobrze śpiewa ten pan, głos odpowiednio dobrany do roli, gdyby jeszcze nie miał tych paru manier wokalnych które mnie ciut irytują to byłoby cudownie. Ale generalnie przypadł mi do gustu. Jeszke_fanie, ja pana Jeszke bardzo lubię od czasu gdy zobaczylam go jako Chagala w hamburskim Tanz der Vampire. Szalenie mi się również podobał w roli Valjeana w Les Miserables, natomiast jako Upiora nie mialam okazji go słyszeć.
Gość: Justeene, 80.244.146.107.ip.tnp.pl
2009/07/19 20:06:00
Droga Wiedźmo!
Zgodzę się z Tobą w temacie Laurenta Bana, niezły z niego Upiór, ale czasami faktycznie trochę przedobrzył jak na mój gust. Pan Włoch to Luca Velletri, który brzmi trochę jak hmmm... Butlero Italiano, że się tak wyrażę, mnie się bardzo, bardzo podoba, choć przyznam się szczerze, że na technicznych sprawach w śpiewaniu nie znam się ani trochę. :) Nie mniej jednak sądzę, że Włosi mają w sobie to coś, że nie ważne o czym śpiewają, a i tak brzmi to jak namiętny love song :) W każdym razie, pan Velletri krąży gdzieś w odmętach YouTube, więc w wolnej chwili... Czytałam też Twoją refleksję na temat romowego Upiora, Damiana A., a właściwie jego dodatkowych kilogramów. Mam wobec tego nadzieję, że jeszcze nie widziałaś romowego Upiora nr 3. Naprawdę, jeśli nie widziałaś, to nie patrz :) Pozdrawiam, Justeene 2009/07/20 18:27:58
Pawła Podgórskiego? Widziałam, z zachwytu nie padłam. Panowie, czy naprawdę nie możecie schudnąć do roli? A skoro nie możecie, to czy nie ma na sali porządnego charakteryzatora, zdolnego umalować was tak żebyście nie wyglądali jak siedem nieszczęść?
Gość: Justeene, brzesko-217.75.59.115.brzesko59.ptc.pl
2009/07/21 21:40:45
Jak 7 nieszczęść? Ja odniosłam wrażenie, że pan Podgórski w tej charakteryzacji wygląda jak królik w za ciasnej kamizelce. Taki pocieszny facecik, a nie Upiór z niego. Ale ja jestem uprzedzona do niego od czasu kiedy na YT usłyszałam go w roli Krolocka. A podczas mojej wizyty w Romie miałam okazję podziwiać Tomasza Steciuka, który spodobał mi się w tej roli tak bardzo, że chyba tylko Łukasz Dziedzic mógłby go teraz zdetronizować :)
Pozdrawiam, Justeene
Gość: jeszke_fan, chello089076216028.chello.pl
2009/11/07 11:24:24
faktycznie Jeszke gral rewelacyjnie Valjeana w Les Miserables, zostal zaproszony nawet do Royal Albert Hall
byc moze zagra teraz go w Romie 2009/11/07 13:32:51
Nie widziałam pana Jeszke na listach castingowych, więc wątpię. Ale jest za to Janusz Kruciński, którego sobie do tej roli wymarzyłam. Oby dostał tę rolę...
|
|